Apel Klubu Publicystyki Kulturalnej oraz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Warszawa, 3 stycznia 2015 r.

 

APEL

Klubu Publicystyki Kulturalnej

Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

w sprawie usunięcia grobów komunistycznych funkcjonariuszy z „Łączki”

na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Klub Publicystyki Kulturalnej SDP – na swoje cykliczne spotkanie w Domu Dziennikarza, przy Foksal w Warszawie, 5 listopada 2014 roku – zaprosił Arkadiusza Gołębiewskiego, reżysera dokumentalistę, producenta, scenarzystę filmowego. Zaprezentował on swój najnowszy film dokumentalny „Dzieci kwatery Ł” (2014), opowiadający o tragicznych losach dzieci żołnierzy podziemia niepodległościowego. Zostali oni zamordowani w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie i pogrzebani na obrzeżach Cmentarza Wojskowego na warszawskich Powązkach w kwaterze „Ł”. Reżyser zaprosił na ten pokaz troje bohaterów swojego filmu: Marię Leśnikowską, córkę por. Tadeusza Leśnikowskiego, ciągle poszukującą grobu swego ojca (jej matka, jako pierwsza, przyniosła w 1959 r. na miejsce domniemanych pochówków Krzyż, który do dziś tam stoi),Grażynę Chojecką, kuzynkę mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory” oraz syna komandora Stanisława Mieszkowskiego Witolda Mieszkowskiego, który po latach odnalazł na Łączce swojego ojca. Po długiej, gorącej dyskusji, gości spotkania z dziennikarzami, Klub Publicystyki Kulturalnej SDP postanowił ogłosić poniższy Apel. Prosimy o szerokie jego rozpropagowanie:

Do wyjątkowo drastycznej sytuacji doszło na obrzeżach Cmentarza Wojskowego na warszawskich Powązkach w kwaterze „Ł” – na tzw. „Łączce”. Groby czołowych PRL-owskich wojskowych i funkcjonariuszy aparatu ucisku lokowano tam w tym samym miejscu, gdzie wcześniej potajemnie zakopywano ofiary stalinowskiego terroru, w tym naszych największych bohaterów, jak rotmistrza Witolda Pileckiego, czy generała Augusta Fieldorfa „Nila”.

Mimo, że od 1989 roku minęło 26 lat, proceder chowania komunistycznych aparatczyków na polskiej nekropolii narodowej trwa nadal. W dodatku groby komunistycznych funkcjonariuszy, przykrywające ciała bohaterów, uniemożliwiają odnalezienie i dotarcie do szczątków ofiar komunistycznego terroru. Ta sytuacja jest niemoralna. Komunistyczni kaci mają bowiem swoje okazałe grobowce, z tablicami zawierającymi imię, nazwisko i nazwę formacji, w jakiej służyli, a ich ofiary spoczywają pod nimi w bezimiennych dołach śmierci, do których rodzina, a także wszyscy, którzy chcieliby oddać hołd zmarłym bohaterom, nie mogą dotrzeć.

Przeniesienie grobów komunistów nie jest proste. Ich rodziny stanowczo się temu sprzeciwiają. A Polacy, chlubiący się przynależnością do europejskiej cywilizacji łacińskiej, nie chcą postępować ze zmarłymi tak, jak czynili to komuniści. My jednak uważamy, że Powązki nie są jedynym cmentarzem w Warszawie! Dla komunistycznych funkcjonariuszy można – i trzeba – znaleźć stosowne miejsce. Nie wolno tolerować obecnej sytuacji – poniżającej ofiary stalinowskiego terroru oraz ich rodziny, a gloryfikującej ich katów. Ekshumacja komunistycznych funkcjonariuszy jest konieczna. Wymaga tego przyzwoitość i elementarne poczucie sprawiedliwości społecznej.

W imieniu Klubu Publicystyki Kulturalnej

Przewodnicząca dr Teresa Kaczorowska

Logo

O nas

Fundacja Łączka funkcjonuje i działa od 2014 r. tylko dzięki darowiznom od naszych darczyńców oraz dotacjom celowym, które pozyskujemy na poszczególne, realizowane przez nas projekty.

Przekaż datek

Kontakt